|

Fiat 126p, czyli skąd wziął się maluch

Fiat 126p to samochód, który w Polsce zajmuje miejsce szczególne, ponieważ jego historia splata się z doświadczeniem kilku pokoleń kierowców. Gdy pojawił się w latach siedemdziesiątych, od razu stał się symbolem dostępnej mobilności. W tamtych czasach posiadanie auta nie było oczywistością, dlatego maluch szybko przestał być tylko modelem produkcyjnym i zamienił się w część codziennych marzeń.

Geneza tego auta sięga włoskiego Fiata 126; konstrukcja prosta, oszczędna i kompaktowa znakomicie wpisała się w potrzeby polskich rodzin. Państwo potrzebowało środka transportu, który mógł być produkowany masowo, a jednocześnie nie wymagał skomplikowanej obsługi. W rezultacie maluch stał się jednym z najpopularniejszych samochodów w kraju, a jego sylwetka pojawiała się na podjazdach, pod blokami i na parkingach praktycznie wszędzie.

Produkcja rozpoczęła się w Bielsku Białej, a później w Tychach. Zakłady pracowały intensywnie, aby nadążyć za popytem; samochód był wówczas dobrem deficytowym, dlatego zdobycie go często wymagało cierpliwości oraz odpowiednich formalności. Kiedy jednak upragniony egzemplarz trafiał do właściciela, stawał się powodem dumy, a także początkiem licznych przygód, które dziś są częścią rodzinnych opowieści.

Jak narodził się samochód, który zmienił codzienność.

Najważniejszą wartością malucha była możliwość samodzielnego przemieszczania się. W realiach PRL samochód pełnił rolę znacznie szerszą niż tylko środek transportu, był oznaką pewnej niezależności. Właściciel malucha zyskiwał swobodę, która dziś wydaje się oczywista: możliwość wycieczki za miasto, odwiedzenia krewnych, a nawet podjęcia pracy dalej od miejsca zamieszkania.

Pierwsze egzemplarze wywoływały sensację na ulicach. Nie tylko dlatego, że były stosunkowo nowe i inne niż Polskie Fiaty 125p; przede wszystkim dlatego, że były osiągalne cenowo. Ich forma była skromna, lecz praktyczna, a charakterystyczny dźwięk silnika szybko stał się częścią miejskiego pejzażu akustycznego.

maluch

Właśnie z powodu tej dostępności maluch zaczął zmieniać codzienne funkcjonowanie społeczeństwa. Stał się najbardziej masowym samochodem osobowym w Polsce i przez lata pełnił rolę rodzinnego środka transportu. Często służył także jako pojazd firmowy, użytkowy, a nawet sportowy, co pokazuje, jak wszechstronną konstrukcją się okazał.

Historia malucha

Wszystko zaczęło się we Włoszech. Fiat szukał następcy kultowego Fiat 500 Nuova (tzw. „myszki”). 29 października 1972 roku na Salonie Samochodowym w Turynie zaprezentowano Fiat 126 – mały, prosty, tylnosilnikowy samochodzik z silnikiem 594 cm³ i mocą 23 KM. Był to projekt bardzo zbliżony koncepcyjnie do starej 500, ale nowocześniejszy.

Fiat 500

Umowa z Polską i narodziny 126p

W PRL w latach 70. dramatycznie brakowało tanich samochodów dla zwykłych ludzi. 29 października 1971 roku podpisano umowę licencyjną z Fiatem na produkcję modelu 126 w Polsce. Polska płaciła za licencję… wysyłając silniki i skrzynie biegów do Włoch.

  • Fabryka Samochodów Małolitrażowych (FSM) w Bielsku-Białej została wybudowana praktycznie od zera specjalnie pod ten model.
  • 6 czerwca 1973 – pierwszy Polski Fiat 126p (z włoskich części) zjechał z taśmy.
  • 22 lipca 1973 – oficjalne uruchomienie seryjnej produkcji (w dniu święta państwowego PRL).
  • Cena startowa: ~69 000 zł (ogromna suma w tamtych czasach).

Do końca 1973 roku powstało tylko ~1500 sztuk, ale już w 1974 roku produkcja ruszyła pełną parą.

Najważniejsze fakty liczbowe

  • Polska produkcja: 1973–22 września 2000
  • Łącznie w Polsce: 3 318 674 egzemplarzy (rekord!)
  • Całkowita produkcja na świecie (wraz z Włochami i Austrią): ~4,7 mln sztuk
  • Najwięcej Maluchów powstało właśnie w Polsce – ponad 70% światowej produkcji.

Najważniejsze wersje i modernizacje Malucha

LataWersja / ZmianaNajważniejsze nowości
1973–1984Klasyczny PF 126pSilnik 594 cm³ → 652 cm³ (od 1977), 24 KM, hamulce bębnowe
1984–1994FL / FLXLepsze wnętrze, prostokątne reflektory, alternator zamiast prądnicy
1987–1991126 Bis (126p BIS)Silnik 704 cm³ chłodzony wodą (37 KM), klapa hatchback
1994–1996126 el / elxWtrysk, katalizator, lepsze wyposażenie
1997–2000Maluch (oficjalna nazwa od 1997)Zagłówki z tyłu (Maluch Town), wersja Happy End

Ostatnia seria Happy End (1000 sztuk) wyjechała 22 września 2000 roku – żółte i czerwone egzemplarze z napisem „Happy End” na klapie i specjalnymi certyfikatami.

Parametry Malucha

  • Silnik: dwucylindrowy, benzynowy, OHV, chłodzony powietrzem
  • Pojemność skokowa: 652 cm³
  • Moc maksymalna: 24 KM
  • Prędkość maksymalna: około 105 km/h
  • Przyspieszenie 0–100 km/h: około 51 sekund (robi wrażenie)
  • Masa własna: 600 kg
  • Ładowność: 4 osoby oraz 40 kg bagażu, łącznie 320 kg
  • Długość nadwozia: 3054 mm
  • Szerokość nadwozia: 1377 mm
  • Wysokość nadwozia: 1335 mm

Jak wyglądało życie z maluchem.

Życie codzienne z maluchem to mieszanka praktyczności, improwizacji oraz niezliczonych wspomnień. Samochód był niewielki, dlatego łatwo było zaparkować go niemal wszędzie. Sprawdzał się także na wąskich uliczkach i stromych podjazdach, a dzięki niewielkiej masie radził sobie tam, gdzie większe pojazdy już miały trudności. Choć miał ograniczoną moc, potrafił dotrzeć niemal wszędzie, jeśli kierowca zachował cierpliwość.

Własność malucha oznaczała też konieczność nauczenia się pewnych drobnych napraw. Konstrukcja tego auta była wyjątkowo prosta, co sprawiało, że wiele usterek dało się usunąć we własnym zakresie. Kierowcy często wozi ze sobą podstawowe narzędzia; klucze, śrubokręty, bezpieczniki oraz zapasową świecę. Taki zestaw wystarczał, żeby poradzić sobie z większością problemów w trasie.

Wspomnienia najczęściej dotyczą pakowania malucha przed wyjazdem. Bagażnik był niewielki, dlatego każda podróż zamieniała się w strategiczne układanie walizek i toreb. Często część rzeczy lądowała w kabinie, co nie przeszkadzało ani kierowcy, ani pasażerom, ponieważ liczył się sam fakt, że można ruszyć w drogę. Taka logistyka, choć dziś wydaje się uciążliwa, była wtedy częścią normalnej rzeczywistości.

Fiat 126p, czyli skąd wziął się maluch

Maluch jako szkoła przetrwania.

Z maluchem wiąże się wiele historii o awariach i naprawach przeprowadzanych na poboczu. Wynikało to nie tylko z jakości dróg, lecz także z faktu, że samochód ten był eksploatowany intensywnie, często ponad swoje możliwości. Kierowcy nauczyli się jednak reagować na każdy sygnał, jaki dawało auto; charakterystyczne stuki, dymienie, nagłe spadki mocy były sygnałami, które potrafili rozszyfrować niemal automatycznie.

Najczęściej dotyczyło to zapłonu, świec oraz gaźnika. Czyszczenie tego ostatniego niemal każdy właściciel wykonywał przynajmniej raz, a wymiana świecy była jedną z pierwszych umiejętności motoryzacyjnych zdobywanych w tamtym okresie. Taka praktyka budowała więź między kierowcą a samochodem; maluch był nie tylko pojazdem, lecz również nauczycielem mechaniki.

Dzięki temu wielu właścicieli nabrało pewności siebie i chętnie podejmowali się kolejnych modyfikacji. Niektórzy poprawiali osiągi, inni zmieniali wygląd wnętrza, a jeszcze inni tworzyli wersje rajdowe, które startowały w amatorskich zawodach. Prostota konstrukcji sprzyjała takiej kreatywności, a maluch stawał się polem doświadczalnym dla początkujących mechaników.

Wspomnienia pokoleń kierowców.

Maluch zajmuje szczególne miejsce w pamięci wielu osób, które dorastały w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych. To właśnie w jego wnętrzu odbywały się pierwsze lekcje jazdy, pierwsze wycieczki klasowe organizowane przez rodziców oraz spontaniczne wypady nad jezioro. Charakterystyczny zapach wnętrza, dźwięk zamykanych drzwi oraz wibracje silnika tworzyły niepowtarzalną atmosferę.

Szczególnie dzieci pamiętają półkę za tylnymi siedzeniami, która często stawała się ich miejscem obserwacji świata. Podczas dłuższych podróży była wygodnym punktem widokowym, a jednocześnie symbolem tego, jak inne były wówczas realia bezpieczeństwa drogowego. Te wspomnienia są dziś przywoływane z uśmiechem, choć w tamtym czasie były po prostu codziennością.

Dorośli pamiętają także zimowe poranki, kiedy trzeba było długo nagrzewać silnik, oraz chwile triumfu, kiedy samochód mimo mrozu ruszał bez problemów. Maluch uczył cierpliwości, ale także nagradzał wytrwałość, co sprawiało, że kierowcy darzyli go prawdziwą sympatią.

Zalety i słabości malucha.

Z dzisiejszej perspektywy maluch wydaje się konstrukcją skromną, lecz jego zalety były w tamtym czasie naprawdę znaczące. Niewielkie gabaryty oraz mała masa sprawiały, że auto było wyjątkowo zwrotne i ekonomiczne. W mieście radziło sobie znakomicie, a kierowcy doceniali także niskie koszty eksploatacji. Części zamienne były tanie, a większość napraw dało się wykonać samemu.

Zaletą była również odporność na trudne warunki. Maluch potrafił przejechać przez błoto, śnieg lub polną drogę tam, gdzie większe auta miały kłopot. Jego prosta konstrukcja sprawiała, że nie było wielu elementów, które mogły ulec awarii.

Słabości także były oczywiste. Przede wszystkim ograniczona moc silnika powodowała, że w trasie konieczna była cierpliwość. Komfort podróży nie należał do najwyższych, ponieważ w kabinie było głośno, a elementy wykończeniowe wpadały w drgania. Latem wnętrze potrafiło się nagrzewać, co zmuszało do improwizowania sposobów na wentylację.

Mimo tych ograniczeń maluch był kochany, ponieważ spełniał swoje podstawowe zadanie: dowoził swoich właścicieli wszędzie tam, dokąd chcieli dotrzeć. To poczucie niezawodności budowało jego legendę.

Dlaczego maluch żyje w świadomości do dziś.

Choć od zakończenia produkcji minęło wiele lat, maluch nie zniknął z polskich dróg. Nadal pojawia się na zlotach i w ogłoszeniach sprzedaży, a niektórzy kolekcjonerzy poświęcają wiele czasu na jego renowację. Odtworzenie pierwotnego wyglądu lub przebudowa na wersję sportową stało się pasją, która łączy ludzi w różnym wieku.

Maluch wzbudza dziś sympatię również dlatego, że przypomina o czasach, w których prostota była wartością. Był samochodem rodzinnym, użytkowym i sportowym jednocześnie, ponieważ każdy dostosowywał go do swoich potrzeb. Właśnie ta elastyczność sprawiła, że stał się ikoną motoryzacji.

Obecnie widok zadbanego egzemplarza wywołuje nostalgię. Dla jednych to powrót do dzieciństwa, dla innych odkrycie czegoś zupełnie nowego, co zachwyca skalą pomysłowości dawnych konstruktorów. W świecie, w którym dominują zaawansowane technologie, maluch przypomina, że radość jazdy może wynikać z bardzo prostych rzeczy.

Dlaczego maluch wciąż jest kochany.

Sympatia do malucha nie wynika wyłącznie z jego historii; ma też źródło w emocjach, które zawsze towarzyszyły korzystaniu z tego auta. Dawał poczucie wolności, choć było ono ograniczone mocą i przestrzenią. Pozwalał ruszyć w podróż, nawet jeśli wymagało to pomysłowości i cierpliwości. Łączył ludzi, którzy wymieniali się doświadczeniami, radami oraz częściami.

Jest też symbolem determinacji i zaradności. Kierowcy potrafili dostosować go do każdej sytuacji i dzięki temu tworzyli własne historie. Maluch był towarzyszem codziennego życia, który nie oceniał, lecz wiernie służył.

Fiat 125p (duży Fiat), nie mylić z Maluchem.

Fiat 125p to zupełnie inny model niż Fiat 126p. Ze względu na to jakie modele Fiata były produkowane w Polsce, i jak działały ich nazwy, cześć osób może się mylić. W latach 50 małe i średnie modele fiata miały nazwy typu 500 , 600, 850. To z tego okresu pochodzi Fiat 500 Nouva, który jest podstawą dla Malucha, czyli Fiata 126).

Później numeracja stała się bardziej uporządkowana, powstały auta mające numery 124-132 (bez 129). To z tego okresu pochodzą Fiaty: 125p i 126p, czyli najbardziej kultowe Fiaty produkowane w Polsce, gdzie Polska była właścicielem licencji. Ten pierwszy wyprodukowano w liczbie 1,44 mln, Malucha wyprodukowana 3,32 mln sztuk.

Później montowano w Polsce jeszcze fiaty 127p, 128 3-, 131p, 132p, ale z każdej serii wyprodukowano około kilkadziesiąt tysięcy sztuk, poza tym auta te były na licencji w Włoskiej, i w Polsce były tylko składane.

Po 1980 roku Fiat odszedł od nazw numerycznych na rzecz nazw słownych, jak np. Tipo, Punto, Cinquecento, Panda czy Seicento. Te trzy ostatnie również były produkowane w Polsce na masową skalę, Cinquecento był nawet bardziej „polski” niż fiat 126p. Polskie zakłady posiadały licencję na wyłączność, czyli nigdzie poza Polską tego auta nie produkowano.

Ponieważ w Polsce najbardziej popularne fiaty to,Punto, Cinquecento, Panda, Seicento, fiat 125p i 126p, na pierwszy rzut oka może się wydawać że te dwa ostatnie auta mają ze sobą wiele wspólnego.

Polski fiat 125p

Polski Fiat 125p to jeden z najbardziej rozpoznawalnych i najdłużej produkowanych samochodów w historii polskiej motoryzacji. Jego historia zaczyna się 22 lipca 1965 roku, kiedy Polska podpisała z firmą Fiat umowę licencyjną na produkcję średniej klasy samochodu osobowego. Wybrano model Fiat 125, ale w specjalnej, uproszczonej wersji przygotowanej specjalnie dla potrzeb bloku wschodniego.

W praktyce powstała hybryda – nadwozie i wygląd wzięto z nowego Fiata 125, natomiast podwozie, silniki, mosty i większość mechaniki pochodziły ze starszego modelu Fiat 1500C. Dzięki temu rozwiązaniu można było uruchomić produkcję znacznie szybciej i taniej.

Fiat 125 fot Riley from Christchurch, New Zealand

Oficjalny początek produkcji w Fabryce Samochodów Osobowych na Żeraniu w Warszawie przypada na 28 listopada 1967 roku. Pierwsze kilkadziesiąt egzemplarzy przyjechało gotowych z Włoch, a już od stycznia 1968 roku z taśmy schodziły samochody w 100% złożone w Polsce. Sprzedaż dla zwykłych klientów ruszyła wiosną 1968 roku.

Fiat 1500B z 1938 roku

Przez pierwsze lata Duży Fiat był wyposażony w silnik 1300 cm³ o mocy około 60–65 KM. Później, głównie od połowy lat 70., coraz częściej montowano silnik 1500 cm³ rozwijający 72–75 KM. Charakterystyczną cechą polskiego 125p było zachowanie klasycznej konstrukcji z oddzielną ramą podwozia – w przeciwieństwie do włoskiego Fiata 125, który miał nadwozie samonośne.

Samochód ewoluował przez kolejne lata głównie poprzez coroczne modernizacje zwane modelami roku (MR). Najważniejsze zmiany to:

  • 1975 – nowe prostokątne reflektory i zmieniony pas przedni
  • 1980 – seryjny silnik 1500 o mocy 75 KM i hamulce tarczowe z przodu jako standard
  • 1983 – plastikowe zderzaki i nowe lampy tylne
  • koniec lat 80. – wersja Monte Carlo z czerwonymi pasami dekoracyjnymi i spojlerami

Produkcja trwała dokładnie do 29 czerwca 1991 roku. Łącznie wyprodukowano około 1,445–1,456 miliona egzemplarzy (najczęściej podawana wartość to ok. 1,445 mln sztuk). Przez większość czasu był to najtrwalszy i najbardziej dostępny samochód klasy średniej w całym bloku wschodnim.

W czasach PRL-u posiadanie Dużego Fiata uchodziło za oznakę statusu i sukcesu – na wymarzony egzemplarz czekało się nieraz 5–7 lat. Po 1989 roku szybko stracił pozycję „marzenia”, ale zyskał za to status kultowego youngtimera. Do dzisiaj jest bardzo ceniony przez kolekcjonerów i miłośników motoryzacji PRL-u, a zadbane egzemplarze w oryginalnym stanie osiągają coraz wyższe ceny.

Czym Fiat 126p różnił sie od Fiata 126?

Na pierwszy rzut oka różnica wydaje się kosmetyczna: mały znaczek „p” na klapie bagażnika i tyle. W rzeczywistości Polski Fiat 126p i oryginalny włoski Fiat 126 dzieliło znacznie więcej niż tylko literka w nazwie – mimo że oba modele dzieliły tę samą koncepcję, silnik z tyłu, chłodzenie powietrzem i niemal identyczną sylwetkę.

Fiat 126 poza Polską produkowano w trzech krajach – ale w bardzo różnej skali i przez krótki czas. Polska była absolutnym liderem (ponad 3,3 mln sztuk), a reszta świata to zaledwie ułamek całości.

KrajFabryka / ProducentLata produkcjiLiczba sztuk (przybliżona)Uwagi / Nazwa modelu
WłochyCassino, Termini Imerese, Desio1972–1979/1980~1,35 mlnOryginalny Fiat 126 – produkcja zakończona najwcześniej
JugosławiaKragujevac (Zastava)Lata 80. (krótko)Kilka–kilkanaście tysięcyZastava 126 – montowane z polskich komponentów
AustriaGraz (Steyr-Daimler-Puch)1973–1975Tylko 2 069 sztukSteyr Puch Fiat 126 – następca Puch 500, bardzo mała seria

Produkcja włoskiego Fiata 126 ruszyła w październiku 1972 roku i zakończyła się już około 1980 roku – powstało ich stosunkowo niewiele, bo około 1,3–1,4 miliona sztuk. W Polsce natomiast Maluch zjechał z taśmy w Bielsku-Białej od 6 czerwca 1973 aż do 22 września 2000 roku, osiągając rekordowe 3,32 miliona egzemplarzy. To właśnie polska wersja stała się więc prawdziwą „maszyną do zmotoryzowania narodu”.

Najważniejsze różnice na przestrzeni lat:

  • Kierunkowskazy przednie – najłatwiejszy sposób rozpoznania na ulicy. Włoskie 126 miały zazwyczaj białe (przezroczyste) szkła kierunkowskazów z przodu, polskie – pomarańczowe (obowiązkowe w większości krajów eksportowych, w tym w bloku wschodnim).
  • Zbiornik paliwa – już od początku produkcji w Polsce umieszczono go pod tylną kanapą (bezpieczniej w razie zderzenia), podczas gdy we wczesnych włoskich egzemplarzach bywał jeszcze z przodu.
  • Koła i felgi – początkowo identyczne, ale z biegiem lat polskie wersje dostały inne wzory „księżyców”, a później stalowe felgi z plastikowymi kołpakami.
  • Modernizacje i wyposażenie – po wygaśnięciu licencji (lata 80.) FSM wprowadzała własne usprawnienia: mocniejsze hamulce bębnowe, alternator zamiast prądnicy, plastikowe zderzaki zamiast chromowanych, nowa deska rozdzielcza, lepsze ogrzewanie kabiny, a w 1987 roku całkowicie nowa wersja 126 BIS z silnikiem chłodzonym wodą i klapą typu hatchback. Włoskie 126 nie doczekały się tak daleko idących zmian.
  • Jakość wykończenia i detale – w latach 70. polskie egzemplarze (zwłaszcza wczesne, z włoskich części) były bardzo zbliżone jakościowo. Z czasem jednak różnice rosły: tańsze materiały, grubsze spawy, inne uszczelki, czasem gorsze dopasowanie blach. Z drugiej strony – polska wersja lepiej znosiła nasze drogi i mrozy (ulepszone ogrzewanie, solidniejsze zawieszenie).

W praktyce więc wczesny Polski Fiat 126p (1973–1977/78) był niemal identyczny z włoskim oryginałem – różnice ograniczały się głównie do koloru kierunkowskazów i detali eksportowych. Im nowszy rocznik (zwłaszcza po 1984–85), tym bardziej samochód stawał się „czysto polski” – z własnym charakterem, własnymi usterkami… i własną legendą.

W efekcie na rynku kolekcjonerskim dziś włoski Fiat 126 uchodzi za „czystszy” i bardziej oryginalny, a Polski Fiat 126p – za ten, który naprawdę przeżył najwięcej i najlepiej oddaje ducha epoki. Dwa bratnie modele, jeden projekt, dwie zupełnie różne historie.

Podsumowanie.

Maluch to samochód, który przeszedł drogę od prostego środka transportu do kultowego symbolu. Zmienił codzienność milionów Polaków, ucząc ich cierpliwości, zaradności oraz radości z każdej przejechanej trasy. Mimo swoich ograniczeń potrafił zachwycać, a dziś budzi sentyment oraz szacunek dla czasów, w których mobilność wyglądała zupełnie inaczej.

Jeśli chcesz, mogę przygotować wersję dłuższą, krótszą albo bardziej narracyjną; mogę także dopisać sekcję o wersjach specjalnych lub zastosowaniach malucha w sporcie.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz